Pracownicy stacji hydrologicznej bacznie obserwują Bóbr w okolicach Szprotawy i Żagania a także rzekę Kwisę. - Tu bowiem woda mogłaby wyrządzić najwięcej szkód - mówi Piotr Warcholak z Lubuskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych.
Jak zaznacza Piotr Warcholak, większym zagrożeniem dla lubuskiego są nie tyle górskie rzeki, co kolejne intensywne opady. - Gleba jest bardzo przesuszona, stąd deszcz, który zamiast wsiąkać w ziemię, spłynąłby do rzek. Poza tym koryta rzek spłyciły się, wiele z nich zarosło - dodaje P.Warcholak.
Z danych Lubuskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych wynika, że poziom głównych rzek na terenie naszego regionu nadal utrzymuje się w stanach średnich.
Stan wody w Żaganiu 10 sierpnia 2006:
stan: wysoka
Stan alarmowy [cm]: 400
Stan wody [cm]: 462
Spokojnie na lubuskich rzekach
Lubuszanie nie muszą obawiać się powodzi czy podtopień. Na terenie województwa zaledwie kilka rzek nieznacznie przekroczyło stan alarmowy.

Inwestor w Szprotawie
Odetną im świat
Lasy otwarte
Lekarz na weekend
Statystyki