W ostatnich trzech dniach pogoda była łaskawsza. Popadało. Jednak za mało i nadal niemal w całym regionie obowiązuje zakaz wstępu do lasu.
- Niebezpieczeństwo pożarowe praktycznie nie spadło. Zrobiło się nieco chłodniej, jednak wilgotność ściółki nadal jest bardzo niska. Większość wody wyłapują korony drzew - mówi Zbigniew Marusiak z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze.
Zdaniem leśników, na razie nie ma po co wchodzić do lasów. Jest za sucho, żeby pojawiła się grzybnia. Jagód praktycznie nie ma.