ak jak np. Liceum im. Chrobrego, przyszywanie nazwy obiektowi ma cel upamiętniania zdarzenia w Iławie w roku 1000. Poza tym miejmy nadzieję, że wątpliwości rozwieją badania archeologiczne prof. Lodowskiego, zaplanowane na lipiec br.

A w sprawie samej górki, to już badacze niemieccy uznali ją za artefakt archeologiczny, a skoro tak to nie ma źródeł, które mówiłyby o jakiejś hałdzie z XVI-XVII wieku. A dokumentów z tych czasów nie brakuje i na pewno ktoś, np. Matuszkiewicz gdzieś by o tym wspomniał. Zresztą niby skąd ta hałda, usypały ją koparki i spychacze(?) w ramach regulacji Bobru – w tym okresie?!.


Ponadto odkrywana na górce stara ceramika pochodzi wyłącznie z warstwy powierzchniowej, a gdyby była to sztuczna hałda, to powinna leżeć i niżej. No i koronny dowód: ziemne obiekty parkowe są na niemieckiej mapie MTB oznaczone jako KD = Kulturgeshichtliche Denkmaler, czyli historyczne zabytki kulturowe. Ja na ten przykład twierdzę, że nawet, jeśli mógłby tam być gród, to nigdy go
nie ukończono, bo właśnie w górce nie ma żadnych śladów osadnictwa poza
powierzchniową ceramiką, tylko piasek i żwir.

Wszystko to nie przeszkadza jednak, by chwalić się naszą historią. Jednak chętnie zobaczyłbym wyniki tych badań z lat 70-tych i ich autoryzacje w oparciu o obecną wiedzę i technologię, jak i poznał autora tej informacji, bo anonimowość jest tutaj dla mnie, co najmniej dziwna. Dlaczego informator miałby być anonimowy. Przecież ten temat nie wymaga tajnych agentów.

Pozdrawiam Maciej Boryna