Spaliły się płyty w oknach stacji i zgromadzone wewnątrz budynku przedmioty.
Strażacy widzieli nocą kogoś, kręcącego się wokół budynku. Powiadomili policję, ponieważ podejrzewają umyślne podpalenie. Stacja straszy przy drodze od lat. Dawno temu właściciel rozpoczął budowę, lecz jej nie skończył.
Ktoś podpalił pustą stację
W piątek ok. 2.00 strażacy zostali wezwani do pożaru stacji paliw w budowie w Dziećmiarowicach. Paliły się płyty OSB, którymi zostały zabite okna pustego budynku.- Po godzinie otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie - mówi kapitan Paweł Grzymała, rzecznik prasowy żagańskiej straży. - Pożar wybuchł w tym samym miejscu.

Fałszywy alarm w szprotawskiej szkole
Gminę oświetlą nowe lampy
Usiłowanie rozboju w Szprotawie
Auto dachowało pod Szprotawą