Wszystkie zarzuty dotyczą kategorii przestępstw tzw. urzędniczych - obaj mężczyźni oskarżeni są o to, że będąc funkcjonariuszami Straży Miejskiej przekroczyli swoje uprawnienia w ten sposób, że w latach 2010-2011, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wystawiali mandaty karne z naruszeniem 30-dniowego terminu, po upływie którego winien już być sporządzony wniosek o ukaranie przez sąd. W przypadku ukarania przez sąd dochód z mandatu staje się własnością Skarbu Państwa, a nie gminy. W przypadku Straży Miejskiej w Szprotawie, pieniądze zasilały budżet lokalnego samorządu.