Zgłoszenie zaginięcia przyjął komisariat policji w Szprotawie. Osoby zgłaszające powiedziały, że z domu wyszedł 101-latek. Staruszek wsiadł na rower i pojechał do lasu. Nic nie było w tym dziwnego. Starszy pan zawsze jednak wracał do domu z każdego swojego spaceru. Tym razem nie wrócił i nie dawał żadnych oznak życia. Wystraszona rodzina o pomoc poprosiła policję.

Więcej można przeczytać tutaj.