- Dzięki temu unikniemy dewastacji autobusów - tłumaczy Bogdan Mucha, prezes MZK. - Kamer mogą się również bać "gapowicze". Wszystkie nagrania będą w gestii dyspozytorni. Prezes wskazuje, że podobny system działa w Zielonej Górze i bardzo się sprawdza. Teraz będzie również w Żaganiu. Ile kosztował monitoring? - W sumie ok. 5 tys. zł - dodaje B. Mucha. - Ale nie musieliśmy tych pieniędzy wydać z własnej kasy.

Czytaj więcej: tutaj