Wartość szprotawskiego projektu to 14,8 mln euro. Ze środków Unii Europejskiej miało pochodzić 8,5 mln euro. 15 pozycja na liście podstawowej gwarantowała, że gmina nie będzie musiała ubiegać się o dofinansowanie w drodze konkursowej. W piątek, 1 lutego, szanse Szprotawy znacznie zmalały.
– Będziemy startować w konkursie – mówi Barbara Wierzbicka, specjalista od pozyskiwania środków w UM w Szprotawie. – Musimy przygotować takie same dokumenty, jakbyśmy byli na liście projektów kluczowych. Chociaż nie ukrywam, że nasze szanse na otrzymanie dofinansowania zmalały.
Jan Chmielewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Szprotawie zapowiada, że gmina przyłączy się do ewentualnych protestów „wyciętych” samorządów.
Wartość szprotawskiej inwestycji to ponad 60 mln zł. Ale władze miasta nie ukrywają, że koszty kompleksowej budowy gminnej kanalizacji, wodociągów, oczyszczalni i stacji uzdatniania mogą sięgnąć nawet 100 mln zł. – Gdybyśmy budowali sami, to z rocznego budżetu możemy wykroić 1,5 do 2 mln zł – dodaje przewodniczący. – Ograniczając przy tym inne wydatki inwestycyjne. To oznacza, że budowa mogłaby trwać nawet 10 lat.
Szprotawę wycięli
Oczyszczalnia, stacja uzdatniania wody i kanalizacja Szprotawy jeszcze do niedawna były na liście podstawowej kluczowych projektów w programie Infrastruktura i Środowisko.

Dwie osoby zginęły w pożarze mieszkania
Ogień przed północą
Nikola będzie zdrowa
Coraz mniej przestępstw w powiecie
Projekty skreślone z kolejki po euro
Pijany za kierownicą