Postanowił więc ponownie wsiąść za kółko swojego Renault i sprawdzić czujność lokalnej policji. Do wielkiego testu doszło w sobotnią noc (12 września) w miejscowości Leszno Górne, gdzie żagańska drogówka prowadziła akcję „Trzeźwy wieczór”. Na widok radiowozu kierowca poczuł nagły przypływ ułańskiej fantazji i zamiast się zatrzymać, postanowił przetestować maksymalne osiągi swojego francuskiego bolidu. Ignorując świetlno-dźwiękową dyskotekę urządzoną przez mundurowych, rozpoczął ucieczkę, która szybko przeniosła się w bardziej naturalne dla rajdów środowisko – czyli na leśną ścieżkę.

Niestety, leśny etap rajdu okazał się dla 45-latka zbyt wymagający. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów stracił panowanie nad pojazdem, zaliczył bliskie spotkanie z zaroślami i ostatecznie zaparkował na drzewie.

Chwilę później uciekinier był już w rękach policjantów, którzy w bezpośrednim pościgu udowodnili, że biegają szybciej, niż on jeździ po krzakach. Badanie alkomatem wykazało, że uciekinier miał ponad promil alkoholu w organizmie. Szybkie sprawdzenie w bazie danych policyjnych przyniosło kolejną niespodziankę – dokładnie pięć dni wcześniej ten sam mężczyzna stracił uprawnienia do kierowania. Powód? Oczywiście jazda pod wpływem.

Teraz mieszkaniec gminy Szprotawa odpowie za dwa przestępstwa (niezatrzymanie się do kontroli oraz jazdę po alkoholu) oraz serię wykroczeń. Zamiast leśnych duktów, przez najbliższe nawet 5 lat może podziwiać widoki zza krat.