Wnioski pokontrolne inspekcji brzmiały: „W paliwie sprzedawanym na stacji Car-Tech Impex w Łęknicy w kwietniu ubiegłego roku stwierdzono przekroczenie składu frakcyjnego oraz zawyżoną zawartość siarki.
Intertank w Żarach – Kunice sprzedawał w czerwcu ropę, w której wykryto przekroczenie prężności pary, ale już w listopadzie, podczas kolejnej kontroli, nie stwierdzono uchybień. Podobne uchybienie stwierdzono na stacji Dan-Pol w Brodach”.
– Gdyby kontrola stacji nastąpiła dwa tygodnie później, to nie byłoby żadnych problemów. Zaręczam, że przy kolejnych dostawach nie było i nie ma obecnie żadnych uchybień – poinformował Daniel Dworak, właściciel stacji w Brodach, który sam skontaktował się z redakcją „GR”.