Pieniądze miały być wypłacane w ramach stypendiów finansowanych z budżetu Unii Europejskiej, która tylko w województwie lubuskim przekazała na ten cel ponad 6 mln złotych. Niestety, nie wszystkim samorządom udało się rozdzielić te środki. Najwięcej pieniędzy, bo ponad 76 tys. złotych, zwrócił powiat żagański, z sąsiedniego powiatu żarskiego oddano z powrotem 35 tys. złotych, natomiast w samej Zielonej Górze nie wykorzystano aż 39 tys. złotych.

Lubuscy samorządowcy tłumaczą, że nie doszło by do takiej sytuacji, gdyby nie zawiłe przepisy dotyczące ubiegania się o unijne stypendia. Zdaniem burmistrza Nowogrodu Bobrzańskiego Grzegorza Jankowskiego, źle ustalono m.in.: kryteria dochodowe w rodzinie danego ucznia. Błędem było też zwracanie pieniędzy na podstawie rachunków i faktur, ponieważ w ten sposób wiele rodzin nie mogło skorzystać z tej formy pomocy.

W tym roku na stypendia unijne w województwie lubuskim przeznaczono ponad 7 mln złotych. Samorządowcy mają nadzieję, że rządowi uda się tym razem zmienić przepisy i każdy potrzebujący uczeń w naszym regionie będzie mógł skorzystać z tej formy pomocy.