Wszystko działo się w piątek 13 w Małomicach. Starszy mężczyzny wszedł do sklepu, żeby zrobić zakupy, wyszedł i już nie było "damki” o wartości 300 zł. Kradzież zgłosił małomickim policjantom. Stróże prawa kilka ulic dalej zauważyli kobietę, która próbowała jeszcze uciekać. Okazało się, że jechała skradzionym rowerem, a w dodatku miała 2,6 promila alkoholu w organizmie. - Odzyskany rower został już przekazany prawowitemu właścicielowi – wyjaśniła rzeczniczka żagańskiej komendy policji Sylwia Woroniec. Dodała, że 46-letnia mieszkanka Małomic usłyszy od policjantów zarzut popełnienia dwóch przestępstw: kradzieży cudzego mienia i kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości. Za to grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.