Zanim doszło do głosowania, odbyła się burzliwa dyskusja na temat wysokości diet. Niektórzy radni nie byli za tym, by tak znacząco podnieść sobie wynagrodzenie za pracę w samorządzie.

Ich przeciwnicy twierdzili, że 300 zł, jakie wypłacano za kadencji byłego burmistrza, to była najniższa stawka w województwie i choćby dlatego warto to zmienić.

Za podwyżką diet głosowało 12 radnych.

Z P. Chylakiem i A. Skawińskim nie zgodził się radny Adam Machnij, który dyskusję o dietach nazwał sprawą polityczną. - Na sesję muszę dojechać z Siecieborzyc. Gdy nie ma mnie w gospodarstwie, do pracy muszę nająć człowieka. Poza tym, praca w samorządzie nie jest za darmo - tłumaczył A. Machnij.

- Ja muszę brać urlop, jeśli chcę uczestniczyć w sesji - dodał Jan Kaniuk. - Gdy powiedziałem kiedyś w Zielonej Górze, że radni w Szprotawie mają 300 zł diety, to mnie wyśmiano. Spytano, czy mi będzie się opłacało być radnym. To dało mi wiele do myślenia i dlatego będę bronił projektu uchwały.

Podobnego zdania była większość radnych, bo projekt przeszedł w głosowaniu. Tak więc diety będą wynosiły 600 zł. Natomiast miesięczna pensja burmistrza Franciszka Sitko to 8.700 zł. - Za fachowość pana Sitko i za to, że każdemu rękę podaje. Za życzliwość - tak wysokość pensji burmistrza argumentował radny Machnij.