W lokalu nie było prądu, za oświetlenie służyły świeczki. - Jedna nich upadła i prawdopodobnie od niej zapalił się tapczan i pościel - informuje m. asp. Marek Waraksa z zespołu prasowego lubuskiej policji.

Wszystko wskazuje, że ofiary zaczadziły się dymem powstałym ze spalania sztucznego obicia tapczanu.

Zwłoki 36-latniej kobiety i 40-letniego mężczyzny znalazły osoby, które wczoraj rano przyszły do mieszkania. Prokurator zabezpieczył ciała do sekcji.