W piątkowe popołudnie w Szprotawie 23-letni Adam K w trakcie wykonywania prac remontowych na dachu dwupiętrowego budynku, spadł z windy na ziemię. W wyniku upadku pracownik doznał urazu czaszki i mózgu. Nieprzytomnego mężczyznę karetka pogotowia zabrała do szpitala w Nowej Soli.
Adam K. spadając z dachu uderzył w stojącego na ziemi drugiego pracownika – Jarosława C, 44 lata. W wyniku tego zderzenia drugi robotnik doznał otwartego złamania prawego przedramienia i wylądował w szpitalu w Szprotawie.
Policjanci ustalili, iż dekarze byli zatrudnieni w firmie, która została wynajęta przez wspólnotę mieszkaniową do remontu dachu budynku. - W sprawie zostało wszczęte dochodzenie które wyjaśni, kto nie dopełnił obowiązków dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy, a przez to naraził pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – informuje oficer prasowy komendy powiatowej policji w Żaganiu Sylwia Woroniec.
Za nieumyślne niedopełnienie takich obowiązków grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Dlaczego pracownik spadł z dachu?
Policja prowadzi dochodzenie, które ma wyjaśnić przyczyny upadku z dachu pracownika firmy budowlanej. Do wypadku doszło w piątek.

Bo ktoś może się zabić
Zbiórka na stypendia
Przejechała nietrzeźwego mężczyznę
Spacer śladem starej kolejki
Kiermasz Taniej Książki!
Teraz tylko wybory
Kandydaci do Sejmu