Historia polskich strażaków na ziemii szprotawskiej sięga września 1945 roku, kiedy to powstała Ochotnicza Straż Pożarna. Choć strażacy początkowo dysponowali jedynie sikawkami ręcznymi i kilkoma wężami, dumą ich była siedziba, która mieściła się praktycznie w centrum miasta. Przedwojenny budynek został zaprojektowany praktycznie: z pięcioma wysokimi bramami dla powozów strażackich, zapleczem oraz górującą nad nim wieżą wykonaną w konstrukcji muru pruskiego.

Wkrótce może być za późno na uratowanie wieży, której głównym elementem konstrukcyjnym jest drewno
Wkrótce może być za późno na uratowanie wieży, której głównym elementem konstrukcyjnym jest drewno


Kiedy 1 stycznia 1969 roku powołano w Szprotawie Zawodową Straż Pożarną naturalnie ich siedzibą stała się dotychczasowa remiza. Zmiany jakie zachodziły w Polsce w latach 90-tych oraz rozszerzenie kompetencji Strażaków spowodowały, że użytkowana do tej pory strażnica stała się jednak za ciasna.

Dziury w dachu nie wróżą nic dobrego
Dziury w dachu nie wróżą nic dobrego


Po wyjeździe we wrześniu 1992 roku Wojsk Radzieckich ze Szprotawy zwolnił się kompleks przy ulicy Podgórnej gdzie w niedługim czasie przeniesiona została siedziba strażaków. Minął więc czas w którym dźwięk syreny z Kozaka był znakiem dla mieszkańców, że „coś się dzieje”.

Dziś po straży zostały tylko puste mury. W międzyczasie w budynku dawnej strażnicy przez kilka lat mieściła się hutrownia armatury sanitarnej, ale i to już jest zamierzchła historia. Budynek od lat stoi opuszczony i niszczeje z każdym rokiem. Powoli znika wraz z opadającym tynkiem i kolejną dziurą w dachu... Znika tak samo, jak nasza pamięć o tym miejscu.

Dawna siedziba szprotawskich strażaków
Dawna siedziba szprotawskich strażaków


Bo choć już nigdy nie zawyją w nim syreny strażackie, to jest to kawałek naszej szprotawskiej historii. I chyba szkoda, żeby za jakiś czas zniknął całkiem – po cichu, bez słowa pożegnania.

Zdjęcia ilustracyjne do artykułu zostały wykonane w marcu 2025 roku, dzięki czemu lepiej widać cały obiekt.