- Podbierają go wrony - zauważa Janina Hilbrand, kierowniczka kaflarni. - Największe zapotrzebowanie na piasek zauważamy wiosną, w okresie gdy ptaki budują gniazda. W skali roku zabierają go naprawdę sporo, szacujemy że około tony. Nam jednak za mocno to nie przeszkadza - zapewnia kierowniczka.
Każdego dnia kilkanaście wron kursuje między zakładem zlokalizowanym przy drodze wylotowej na Żagań a parkiem w centrum miasta. - Tak jest od lat - stwierdza J. Hilbrand. - Przyglądamy się tym ptasim obyczajom z ciekawością. I w jakiś sposób zaprzyjaźniliśmy się z naszymi wronami.
Co roku ginie tona surowca
Z placu przy jednym ze szprotawskich zakładów znika mułek, który jest jednym z trzech podstawowych materiałów służących do produkcji kafli.

Przerwana sesja
Rozlicz się z fiskusem
Skradziony drogowskaz został odnaleziony
Podpalaczem okazał się strażak
Długi szpitala w Szprotawie
Skradziono kamienny drogowskaz
Samochód poruszany myślami